Bez kategorii

Magiczne, mistyczne

island-2-1498567

Puszcza Knyszyńska zaczyna się ledwie kilkanaście kilometrów za Białymstokiem. Zwarta ściana lasu ciągnąca się półkolem na północ i wschód, hen aż pod białoruską granicę, skutecznie odcina od zgiełku cywilizacji. Tę zapomnianą krainę opisałaWanda Bednarczuk.

Tutaj decydujący głos ma przyroda. Dorodna zieleń sosen i świerków, płachty pagórkowatych łąk, doliny niewielkich, silnie meandrujących rzek. I tylko czasem wysuwają się z lasu urokliwe miasteczka lub wsie przycupnięte przy brukowanych drogach, zabudowane drewnianymi domami i ozdobione na przemian to kościołem, to cerkwią, to meczetem. Największym bogactwem tej ziemi są ludzie. Prawosławni i katolicy, Tatarzy i Białorusini. Tutejsi, jak często się określają. Rozmawiający ze sobą białoruską gwarą, a z przybyszami „ze świata” polszczyzną z kresowym zaśpiewem. Tu bije serce pogranicza. Krainy, w której na każdym kroku odczuwa się mistyczną atmosferę pomieszanych narodów, religii i zwyczajów.
Najbliżej stolicy województwa podlaskiego leży Supraśl – niewielkie miasto rozłożyło się malowniczo na rozległej polanie nad rzeką Supraślą. Nad rzędami drewnianych w większości domów górują wieże trzech świątyń. Spacerując po tchnących spokojem uliczkach trudno uwierzyć, że w XIX wieku działał tu prężny ośrodek włókienniczy.